Susza w górach

Brak opadów w tym roku mimo tego, że jesteśmy wszyscy tym faktem zadowoleni nie jest do końca dobre, ponieważ cierpi na tym przyroda. Dopóki nie odczuwamy problemu na własnej skórze, nie wiemy, że jest to na prawdę poważny problem. Dla przykładu w rejonach górskich z powodu braku deszczu, woda pobierana przez armatki śnieżne pochodzi z górskich potoków a nie studzienek deszczowych, co powoduje, że wody w potokach jest coraz mniej. Meteorolodzy łapią się za głowy, ponieważ nie pamiętają tak suchego listopada. Na Podhalu spadło tej jesieni około 0,8 litra wody a dla porównania z zeszłymi latami było to około 60 litrów, więc problem jest duży. Nie zapominajmy, że w górach żyją mieszkańcy, którzy nie są podłączeni do wody wodociągowej a to powoduje, że mają problemy z dostępem do wody pitnej, która zwykle była pochodzenia studziennego w określonych miejscach poboru wody pitnej. Jeśli poziom wód się nie podwyższy władze górskich miasteczek będą musiały zamknąć stoki, naśnieżane armatkami. Dla właścicieli jest to ogromny problem, ponieważ mają ogromne straty. Sezon narciarski stoi zatem pod znakiem zapytania, natomiast zamiast wyciągać narty lepiej będzie wózki spacerowe i wybrać się z rodziną na spacer po górach.